Uwzględnianie faz za pomocą żarówek

Przechodząc do omówienia układów służących do łączenia równoległego prądnic synchronicznych należy zauważyć, że układ powinien być tak wybrany, aby był najkorzystniejszy ze względów pomiarowych, pewny w ruchu oraz możliwie prosty. r

Dla sprawdzenia równości napięć i częstotliwości łączonych równolegle prądnic konieczne są dwa woltomierze i dwa częstościomierze łączone na ogół w przyrządy podwójne.

Dla stwierdzenia zgodności faz napięcia stosuje się żarówki lub woltomierze ze specjalną pocbiałką w większych elektrowniach stosuje się obecnie specjalne przyrządy zwane syn- chronoskopami.

Rozpatrzymy dwa sposoby uzgadniania faz za pomocą żarówek, jeden tzw. „na ciemno“, drugi – „ na jasno“.

a. Łączenie na ciemno. Przy równości napięć i częstotliwości łączonych równolegle prądnic włączyć możemy wyłącznik dołączanej prądnicy, gdy między stykami wyłącznika nie ma napięcia. Jeśli więc dla prądnicy niskiego napięcia wykonamy połączenie żarówek przedstawione na rys. 11-10, to po uruchomieniu włączonej prądnicy zauważymy, że żarówki będą się zapalać i gasnąć periodycznie. Im bardziej zbliży się częstotliwość uruchamianej prądnicy do częstotliwości czynnej już prądnicy, tym wolniej gasną i zapalają się żarówki. W momencie gdy żarówki gasną, włącza się wyłącznik dołączanej prądnicy, gdyż wówczas napięcia łączonej maszyny i ma szyny już pracującej są równe i zwrócone przeciw sobie, a ich suma jest równa zeru. Dla prądnic wysokiego napięcia stosujemy oczywiście przekładniki napięciowe, jak to przedstawia rys. 11-11.

b. Łączenie na jasno. Różnica z poprzednim układem polega na tym, że żarówki są włączone do skrzyżowanych przewodów (rys. 11-12). W tym więc układzie napięcie szyn dodaje się do napięcia dołączanej prądnicy i wyłącznik włączamy wtedy, gdy suma napięć ma najwyższą wartość. Dla prądnic wysokiego napięcia stosujemy układ przedstawiony na rys. 11-13. Ze względu na to, że wtórne uzwojenia przekładników napięciowych są połączone posob- nie, uziemiać musimy różnoimienne zaciski wtórnych uzwojeń przekładników. Powoduje to komplikacje w układach, w których łączymy równolegle więcej niż dwie prądnice.

Zostaw komentarz

Archiwa
konera.com.pl/